czwartek, 12 października 2017
Poznałam przyczyny..

Minął miesiąc. Zrobiłam kontrolne badania poziomu żelaza i jest o wiele lepiej.

Pogrzebałam trochę w internecie, poczytałam i zaczęłam się stosować do podanych tam wskazówek.

Zero wina,herbata w bardzo ograniczonym zakresie...piłam jedną dziennie.Do tego nieznaczną ilość nabiału..bo on powoduje albo nawet całkowicie blokuje wchłanianie żelaza do organizmu.

Kawę pije 1 dziennie pół na pół z mlekiem.

Do tego dużo wody z miodem i sokiem z cytryny,która to wchłanianie przyspiesza.

Ogromnym zaskoczeniem dla mnie był fakt, że blokerem żelaza jest błonnik pokarmowy, który przecież wspomaga pracę układu pokarmowego i wymiata wszystkie śmieci.

 

Jem więcej warzyw, dużo mięsa, choć inna teoria mówi, aby mięso ograniczać...

Jem czerwona paprykę, natkę pietruszki, pije żelazo w fiolkach i poziom żelaza rośnie !!!

Ale od czasu do czasu zjadam jajeczko na miękko albo biały ser...

bo nie można dać się zwariować...

Chętnych do poszerzonej wiedzy z tego tematu zapraszam do zapoznania się z artykułem...

        

A JA ZA KOLEJNY MIESIĄC ZNOWU ZROBIĘ BADANIA I PEWNIE ZNOWU BĘDĘ ZADOWOLONA :)

 

BLOKERY POKARMOWE HAMUJĄCE WCHŁANIANIe ŻELAZA

 

Blokery jelitowego wchłaniania żelaza

-  błonnik pokarmowy, - kwas fitynowy -  polifenole  z soji, resweratrol z czerwonego wina, itp. -  Substancje taninowe z kawy i herbaty -  wapń i alkalizujące produkty mleczne - odkwaszające układ trawienny .   

Błonnik pokarmowy 

Błonnik rozpuszczalny i nierozpuszczalny pomaga eliminować z organizmu różne toksyny, na czele z metalami ciężkimi, dzięki zdolnościom jonowymiennym tzw. wolnych grup karboksylowych. Liderem są np. pektyny znajdujące się w jabłkach, porzeczkach i innych owocach. Sporo błonnika jest w modnych u osób odchudzających sie otrębach pszennych, czy roślinach strączkowych (fasolka szparagowa, itp) Jednak zbyt duża dawka błonnika może mniejszyć nie tylko skuteczność niektórych leków (pigułek atykoncepcyjnych i zmniejszających stężenie cholesterolu) - ale rozpuszczalne składniki błonnika mogą zablokować wchłanianie tak ważnych składników pokarmowych - jak omawiane żelazo. A ponadto uposledzić wchłanianie cynku i wapnia.  

Kwas fitynowy 

Kwas fitynowy jest związkiem roślinnym silnie wiążącym żelazo tzw. chelatem i antyoksydantem pomagającym usuwać z organizmu nadmiar metali ciężkich zwłaszcza żelaza. Jest to naturalny organiczny związek chemiczny występujący w niektórych ziarnach i nasionach roślin strączkowych np. w kukurydzy, pszenicy, życie, soi, fasoli, itp. Ponadto znajdziemy go sporo w otrębach zbóż oraz w popularnych… płatkach owsianych (na poziomie 11,4 mgg). Kwas fitynowy z tych wszystkich produktów tworzy nieprzyswajalne jelitowo kompleksy z żelazem oraz z innymi cennymi bio-metalami (magnezem, cynkiem i wapniem). Dlatego nie poleca się nadmiaru ww produktów roślinnych osobom mających udokumentowany niedobór hemoglobiny lub tym, co stosują do niedawna głodówki odchudzjące, czy dietę ubogożelazową – np. wegeteriańską, czy jarską. Warto jednak wiedzieć, że kupując chleb z dobrze zakwaszonego ciasta można zmniejszyć zawartość kwasu fitynowego. Zakwaszenie ciasta pszennego nie tylko dość skutecznie redukuje nadmierną ilość kwasu fitynowego, ale i zwiększa biodostępność zawartego w tym pieczywie żelaza, magnezu i innych cennych bio-pierwiastków. Również podczas procesu fermentacji ciasta istotnie obniża się poziom kwasu fitynowego, a to z powodu działania enzymu fitazy wytwarzanej obficie przez drożdże, ale dotyczy to tylko wypieków z drożdżami.  

Polifenole sojowe i z bobiku wymiatają żelazo z jelit…  

Najliczniejszą grupą wśród naturalnych bardzo silnych przeciwutleniaczy są polifenole. Związki są tzw. wtórnymi metabolitami roślinnymi - niezbędnymi do prawidłowego wzrostu tkanek i reprodukcji roślin. Występują powszechnie pod różnymi nazwami w owocach (szczególnie obficie w czerwonych winogronach, porzeczkach, jagodach, itp.), w warzywach, zbożach, a także w roślinach strączkowych. Ich silne własności przeciwutleniające (antyoksydacyjne) są w dobrze udokumentowane. Nie wszyscy jednak wiedzą, że silne własności przeciwutleniające są ściśle skorelowane z wiązaniem metali (chelatacją), co w przypadku pokarmowego żelaza oznacza „wymiatanie” metalu z jelit. Dotyczy to szczególnie polifenoli zawartych w nasionach soi, fasoli i bobiku, czerwonych winogron, zielonej herbaty, itp.  W Polsce niedawno udokumentowano silne działanie przeciwutleniające polifenoli występujących w krajowych nasionach roślin strączkowych, a szczególnie w nasionach bobu. Niestety przy okazji udokumentowano ich zdolność silnego wiązania (chelatowania) żelaza. Polifenole te wykazują zdolność do wiązania jonów żelaza w ok. 91%!. Czołową frakcją tych polifenoli są taniny.    

Taniny z kawy i herbaty

Udokumentowany jest  związek pomiędzy aktywnością antyoksydacyjną tanin z herbaty, czy czerwonego wina a zdolnością tych związków do wiązania i neutralizacji przyswajania żelaza. Wspomniane już taniny – są specyficznymi polifenolami obficie występującymi w kawie i herbacie. Wchodzą  one w silną i trwałą reakcję chemiczną z organicznym żelazem i tym samym hamują jego wchłanianie z przewodu pokarmowego. O agresywności i sile związku tanin z żelazem niech zaświadczy fakt, że ten związek organiczny w czystej postaci jest podstawowym środkiem konserwatorskim stosowanym do hamowania procesów korozyjnych w obiektach żelaznych. Zastosowanie taniny pozwala związać chemicznie i mechanicznie nie tylko żelazo – ale i kruche tlenki żelaza tzw. rdzy. Zadanie grubej rdzawej naleciałości żelaza taniną powoduje, że skorodowana i krucha struktura tracąca już więź z rdzeniem metalicznym – nabierze ponownie cech trwałości. Nic więc dziwnego, że w układzie pokarmowym tanina w połączeniu z żelazem daje niestrawną zawiesinę. Warto więc pamiętać planując codzienną dietę, że znaczące ilości taniny „kradnącej” organizmowi żelazo pokarmowe można znaleźć w: fasoli czerwonej, soczewicy zielonej i czerwonej, bobie, bobiku, grochu, gryce i kaszy gryczanej, orzechach włoskich i laskowych oraz migdałach.   

Najważniejsze zasady diety zapobiegającej blokowaniu przyswajania żelaza

Szkodliwego wpływu obecności taniny i innych polifenoli w diecie na przyswajanie żelaza można jednak uniknąć stosując kilka zasad. Pierwsza z nich narzuca się sama! - Kiedy jesz mięso - ograniczaj picie kawy, herbaty, unikaj soi i roślin strączkowych. Unikniesz tanin hamujących wchłanianie żelaza z przewodu pokarmowego.  Po drugie popijaj żelazodajne posiłki – nie w czasie głównego dania – ale  znacznie po nim (godzinę, dwie), najlepiej pomiędzy posiłkami. Warto również dodawać do kawy i herbaty śmietankę, czy obfite w witaminę C owoce i soki (truskawki, czarne porzeczki, cytrusy, aronię, itp. ). Chociaż warto wiedzieć, że równie dobrym źródłem tej witaminy są: natka pietruszki, brokuły, papryka czerwona, itp. Obecność dużej zawartości witaminy C zwiększa wchłanianie żelaza nawet 2 - 3-krotnie!  Zawartość witaminy C w dziennej racji pokarmowej powinna wynosić co najmniej 150-300 mg.  Ta witamina jest wrażliwa na temperaturę, dlatego też lepiej spożywać świeże warzywa i owoce. [1]  

Uwaga końcowa: optymalne stężenie żelaza we krwi jest zależne od:

- bogatożelazowej diety, czyli dostatecznej podaży żelaza w pożywieniu, - obecności w diecie witamin C i B12, kwasu foliowego oraz miedzi - efektywności wchłaniania żelaza z przewodu pokarmowego, - stopnia codziennej fizjologicznej utraty -przez przewód pokarmowy, z moczem i z dróg rodnych;  pamiętajmy, że wysiłek fizyczny i umysłowy potęguje zużycie żelaza - dyslokacji zmagazynowanych zapasów w organizmie. 

Ten artykuł pochodzi ze strony https://www.pfm.pl/baza_chorob/mineraly-w-ustroju/blokery-pokarmowe-hamujace-wchlaniania-zelaza/971

wtorek, 03 października 2017
Coś trzeba ze sobą zrobić

Wczoraj z W.rozmawialiśmy na temat jedzenia i naszego rozleniwienia.

Wniosek był jeden za dużo żremy..

Oboje siedzimy w domu i jemy..grając w karty oglądajac telewizję,gapiąc sie na filmy.

Jemy z nudow choć żadne z nas nie czuje ze jest głodne.Najwyższy czas z tym skończyc...bo jak pomyślę ile kalori niepotrzebnie ,codziennie w siebie wpychamy to aż nie dobrze mi sie robi..

Zeby nie było,naprawdę lubimy chrupać marchewki,rzodkiewki i czerwoną paprykę,bo są pyszne i chrupiące ale mimo wszystko jemy za dużo niezdrowych ciężko strawnych produktów.

Na marginesie dodam,ze nie lubimy czipsow,gazowanych napojów i energetykow.

Ale co z tego ,skoro prowadzimy kanapowy styl życia i bilans kalori spożytych i spalonych jest bardzo niepoprawny...

Czas wprowadzić dietę MZ.

Musimy się przyzwyczaić do tego ,zeby jeść wtedy kiedy czuje sie głód,a nie z nudów..

Wiem,ze nie będzie to proste bo przyzwyczajenie jest silne...

Nie wiem jak W. ale ja postaram się coś w tej kwestii zmienić i wiem,ze to zmiana na dobre...

czwartek, 28 września 2017
Raz dobrze raz do niczego..

Dopadła mnie sinusoida nastrojów.

Wczoraj byłam wulkanem energii , gotowałam,prałam i czułam się jak skowronek na wiosnę..a dziś znowu zawroty głowy...

Piję moją zieloną miksturę codziennie ..może to coś pomoże bo wcale nie uśmiechają mi się domięśniowe zastrzyki..ponoć cholernie niemiłe ,bolesne i robiące siniaki na pół tyłka,znikajace bardzo długo...

Dziś zamówiony został preparat Helafer biokompleks...zostanie dołączony do codziennej porcji żelaza...

15:22, roxanne1
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 501